Arcyksiążę Franciszek Ferdynand, następca austriackiego tronu, miał jeden, dosyć znaczny feler – uwielbiał mordować zwierzęta.

Zastrzelił ich ponad 300 tysięcy.

Zatem może to dobrze, że ktoś te zapędy przerwał i że kula zamachowca dosięgła go w Sarajewie? Gdyby tylko nie te wszystkie konsekwencje…

Jarek Sępek

Dziennikarz, podróżnik, ojciec bliźniaków. Odwiedził ponad 50 krajów na pięciu kontynentach. Uwielbia opowiadać o świecie.

Zobacz wszystko

Komentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *